części do AC Cobra

HeHe Team - Strona główna

Temat: GTP '08

replika z 66 roku

i to konkretna replika 90% czesci wymiennych z oryginalami, tak dokladna ze firma moze legalnie nazywac go 'GT40'
podobnie AC cobra
oryginalami nikt nie jezdzi na takie imprezy a jesli replika to te sa najlepsze jakie robia

btw zobaczcie jak Tiff zachwyca sie nad ta replika (niemal identyczny egzemplarz) http://pl.youtube.com/watch?v=WSDiA2klltI
Źródło: wydarzenia.exoticcars.pl/forum/viewtopic.php?t=4234



Temat: I co mozna zrobic na bazie poczciwego POLONEZA
Elwood,

Pablo-X#1289 napisał :
chyba najwiekszym aspektem,jest to,ze oni robia to za kase. i za kazdym razem jakby mieli po dostaniu zamowienia szukac uzywanych czesci od argenty,sprawdzac je dokladnie LUB oddawac klientom niepewne czesci,dokladac dystanse,przespawywać....wiecej roboty niz zysku.a tak klient za to placi.

Tutaj opre sie na stronach które znalazłem w necie(AC Cobra) :
Wiekszosc takich zabawek nie jest tania. Dlatego czesc osób zamawia np: sam? bude z wykonczeniem, natomiast reszte czyli najczesciej zawieszenie i układ przeniesienia napędu wykonuje we własnym zakresie lub tez zleca pózniej wykonanie tego firmie z cze?ci które sam dostarczył czyli najczesciej uzywek. Znalezienie rozbitego 1.4 Rovera lub forda sierry(na jej podzespołach budowane s? repliki AC Cobra) nie stanowi duzego problemu i pozwala uzyskac duz? oszczednosc kosztów. Ponadto z w/w powodów na poczatku montuje sie w celu uzyskania przegladu jakis tani silnik np 1.5 poloneza, 2.0DOHC fiata czy 1.6/1.8/2.0 forda. Konstrukcja umozliwia zamontowanie mocnijszych silników np2.3czy 2.9v6 forda lub tez jakiegos v8 5.7.W takim przypadku(v6 forda) jakos nie widze mostu poloneza, a bez sensu jest wymiana mostu co jakis czas i chyba odrazu lepiej wstawic fiata.
Oczywiscie nie wiem czy firma o której jest mowa, wykonuje montaż z częsci powierzonych
tak jak te które buduja repliki AC Cobry.
Sorry za t? składnie ale nie chce mi sie tego poprawiac


aha.no to trzecie wyjscie,ze klient sam szuka czesce "za firme" dobre wyjscie.o tym nie pomyslalem
Źródło: fsoptk.pl/forum2/viewtopic.php?t=4626


Temat: Race Driver GRID i kierownica PROBLEM
Generalnie kilka , podam te ktore znam a wybierzesz sobie sam.

Wyscigi typu WRC , tutaj krotka pilka bo w sumie jest tylko jedna sensowna gra , cholernie ciezka. Gralem w to nie majac jeszcze kiery i wymieklem , dzis kiere mam , ale...gry juz nie , a dostac ja to hardkor :D
-Burns Rally

Wyscigi starymi autami , lata bodajze 50-80 , jest to wedlug mnie jeden z najlepszych simow w jakie gralem , juz nie tylko idzie o model jazdy bo ten w simach musi byc wzorowy , ale o cos zwanego wyczuciem auta. Tutaj mamy setki modeli bardzo roznych aut , Porsche 906 , 914 , 911 , De Tomaso , Jaguary , Ferrari 275 GTB , TVR 400 , Mustang , Cobra AC , Daytona Shelby , Elan i masa , masa innych. Kazde z nich inaczej sie prowadzi , trzeba aut nauczyc sie , tutaj wyczuwasz roznice w transferach masy , silnikach. Inaczej prowadzi sie leciutkiego Elana , a narwista Vette 76...
-GT Legends

Kolejna warta uwagi gra , tez od Symbina jest cos co traktuje o wyscigach klasy GT1 oraz GT2. Auta takie jak (masa modow ,do GTL'a tez jest tego pelno) BMW M3 GTR , Vertigo , Prosie 996 GT3RS , Saleen S7R , Vetta CR5 i CR6 (GTR2 bodajze) , Lambo itd.
-GTR1
-GTR2 , z tym ze tutaj po modyfikacjach dostepnymi fizykami (Simracing.pl , nap itd) jako , ze uproszczono lekko ta czesc wzgledem GTR1

Nastepnie wartym uwagi jest sam Race 07 WTCC , ktory traktuje o tym co w tytule plus F3000 oraz Caterhamy.

Na koniec cos co nie kazdemu przypadnie na pierwszy rzut oka , bo gra jest dosc trudna na samym poczatku , menu nie jest przejrzyste itd. Ta gra jest rFactor , cos niesamowitego , z gigantycznym community. Masa modow , wiecej niz masa modow , do tego wiele z nich robionych jest na podstawie realnych , prawdziwych danych telemetrycznych , ktore dostepne sa z "garazow" ekip startujacych w realu. Warto wspomniec przede wszystkim o takich modach jak (od najlepszych wg. mnie)
- F1-79 , uczuczie predkosci , model jazdy , prowadzenie to fenomen
- liczne F1 , ale wymienie kilka : najnowszy MMG , slynne i legendarne juz CDTP (kazdy czeka na najnowsza odslone) , Formula Nippon itd
- FIA GT , jest to powiedzmy konwert z GTR'ow ale nie do konca. Jednak najciekawszym jest FIA GT by CZ czyli czeski simracing. Ci kolesie robili to z "linijkami" na podstawie danych z reala , kolesie od prawdziwej Skody Octavii Cup
- liga WTCC , mod ETCC itd.

W sumie tyle :| Sam bralem do niedawna udzial w GTL'u , a jezdze non stop od ponad roku w FIA GT , od jakis paru miesiecy startue tez w WTCC jako , ze i tam jest przednia walka. Odpal sobie linka z mojego bannera , ten z yotube :)
Ten post był edytowany przez Firekage dnia: 02 Czerwiec 2008 - 11:05
Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=368887


Temat: Odcinki stare a nowe...

No więc...
Czy też jesteście zdania, że odcinki nowsze(2003r. +) nie mają już takiego fajnego klimatu jak te starsze(od 1996 do 2003-jakoś wtedy skończyła się pierwsza seria z Tomem). Kiedyś ten serial oglądało się z pasją i pełną nieświadomością co się stanie bo każdy odcinek był inny... Nowsze odcinki niestety zaczęły mnie nudzić Na początku wielka ucieczka z wybuchem lub karambol/wypadek z wybuchem a potem prawie to samo co w poprzednich tylko że z trochę innym scenariuszem... Może się zestarzałem ale chyba jest ktoś kto to zauważył? Odcinki starsze były pełne zagadek, niewiadomych, każdy był inny no i były trochę bardziej przyziemne i realistyczne niż te "dzisiejsze"... Jako że na polskiej TV Cobry nie ma a Forum żyć musi zapraszm wszystkich do dyskusji oraz pozdrawiam wszystkich fanów starszych części serialu(nie przeczę że nowe są złe, ale brakuje im czegoś...)
Bartuś


Jestem całkowicie Twojego zdania. Dawne odcinki miały swój niepowtarzalny klimat. Najbardziej podobały mi się te z Markiem Kellerem, choć pierwszy sezon z Rene Steinke też był niczego sobie. Później poszła już raczej taka mocna sztampówka, w której dobry, nieprzewidywalny scenariusz zastąpiły coraz większe wybuchy i bardziej wyrafinowane efekty specjalne. Właściwie każda akcja jest w tej samej minucie - można sobie zegarek ustawiać... Ale taki rozwój serialu nie jest dziełem firmy Action Concept, która go produkuje, lecz zleceniodawcy (RTL), który za niego płaci. AC chciała już dawno temu wprowadzić powiązania między odcinkami, żeby były bardziej urozmaicone, ale RTL nie zgodził się. No i mamy takie a nie inne efekty... :(

Pozdrowienia,
Krzysiek

P.S.: mam nadzieję, że tą wypowiedzią nie naraziłem się tym, którzy od niedawna zaczęli oglądać serial, a stare odcinki uważają za nudne i mało efekciarskie.
Źródło: afc11.eu/forum/viewtopic.php?t=64


Temat: ToCA: Race Driver 2.
Wczoraj zakupiłem w/w gierkę. Przed rozpoczęciem instalacji przeczytałem wymagania sprzętowe na pudełku... 3,75Gb... szybkie badanie ilości wolnego miejsca i zonk. Zrobiłem mega odgruzowanie i gierka weszła zostawiając jeszcze prawie 7 giga wolnego. Odpaliłem gierkę, rozejrzałem się w opcjach, a kiedy chciałem zaakceptować zmiany, gra od razu rzuciła mnie na tor. No pieknie... Ford GT. Kiedy zapaliło się zielone, szczęka mi nieźle zjechała... Przejchałem ten wyscig, obejrzałem klasa filmik i wróciłem do menu, żeby pooglądać dostępne wózki, a nie było ich na początku dużo - Aston Martin DB7 Volante, Ford GT i klasyczny Ford Mustang. W menu wszystkie wyglądają pięknie. W grze widać oszczędności w grafice, pewnie krok ku obniżeniu wymagań sprzetowych. Może to nie jest zbyt piękne, ale w walce absolutnie nie przeszkadza. Dla kogoś, kto przeszedł z RD1 model jazdy może wydać się nieco gumowy, ale nie zmieniła się miodność, która płynie z ekranu i głośników wprost na gracza... Ale o tym niżej.
Grafika jest mimo wszystko piękna i niesamowicie płynna, dawno nie widziałem gry ślizgającej się u mnie w 1024x768 i dość wysokich detalach. Dźwięk... na początku byłem zniesmaczony tym co się działo, dźwięki się chwilami wyraźnie błędnie mixowały, całość była przymulona. Wina SB Live... wystarczyło wyłączyć dźwięk 3D, a z głośników popłynęło to, co można było usłyszeć w poprzedniej części gry, a nawet jeszcze lepiej... niesamowite dźwięki silników, wydechów, sprężarek, plus wszystko inne. Miód po prostu. Można siedzieć, patrzeć w ekran i słuchać jak gra Ford GT idlując sobie spokojnie, robić przygazówki i obserwować jak schodząc z obrotów nasz Fordzik zamienia się we flamethrower. W takim Jaguarze XKR każda zmiana biegu to po prostu dźwiękowy odlot... a AC Cobra... A inne wozy... miodzik mimo, że mało jeszcze widziałem i słyszałem...
Przywykłem dość szybko do zupełnie innego modelu jazdy i gierka naprawdę zaczęła mi się podobac... Fajnie rozwiązano tryb kariery, teraz nie mamy już go osobno, tylko cała gra jest jakby jedną wielką karierą, a inne tryby to pseudo symulator, a nie prawdziwy wyścig. Cool.
Trochę się obawiałem polskiej edycji, że może wyjść w wersji US, czyli nie patchowanej, wybrakowanej wręcz. Ale CD Projekt stanął na wysokości zadania i dostaliśmy produkt, który wystarczy zainstalować i wszystko jest jak w wersji US po patchowaniu, tylko język inny. Oczywiście można grać na sieci bez żadnych przeszkód. Wazelinka dla CDP za to.
Ogólnie gierka pozytywnie mnie zaskoczyła, warto było wydać te 90zł (tyle kosztuje u mnie w MM).
Źródło: piaskownica.pl/viewtopic.php?t=2438


Temat: I co mozna zrobic na bazie poczciwego POLONEZA
Wafel#473 napisał :
nowsze hample, jest troche szerszy

Z tym ze jest nowszy to zgoda, ale nie nowszy=lepszy!!! . Jezeli masz mozliwosc, to porównaj wizualnie wielkosc bebna na lukasie i w moscie od argenty lub 132.Zapewniam
ze fiatowski hamuje bez porównanie lepiej, Chociaz na Lucasa tez nie ma co narzekac.
Jest węzszy, owszem ale nie s? to znów jakies duze wartosci których nie dało by sie skompensowac za pomoc? dystansów(blaszka 5mm na szrocie 2 zł, wiec za 12 masz szerszy o 30mm+koszt nowych srób do felg), mozna tez kupic nówki ze slepu lub(i) zastosowac szersza felge np motylki od 132 które tez zwieksza szerokosc mostu.

Pablo-X#1289 napisał :
chyba najwiekszym aspektem,jest to,ze oni robia to za kase. i za kazdym razem jakby mieli po dostaniu zamowienia szukac uzywanych czesci od argenty,sprawdzac je dokladnie LUB oddawac klientom niepewne czesci,dokladac dystanse,przespawywać....wiecej roboty niz zysku.a tak klient za to placi.

Tutaj opre sie na stronach które znalazłem w necie(AC Cobra) :
Wiekszosc takich zabawek nie jest tania. Dlatego czesc osób zamawia np: sam? bude z wykonczeniem, natomiast reszte czyli najczesciej zawieszenie i układ przeniesienia napędu wykonuje we własnym zakresie lub tez zleca pózniej wykonanie tego firmie z cze?ci które sam dostarczył czyli najczesciej uzywek. Znalezienie rozbitego 1.4 Rovera lub forda sierry(na jej podzespołach budowane s? repliki AC Cobra) nie stanowi duzego problemu i pozwala uzyskac duz? oszczednosc kosztów. Ponadto z w/w powodów na poczatku montuje sie w celu uzyskania przegladu jakis tani silnik np 1.5 poloneza, 2.0DOHC fiata czy 1.6/1.8/2.0 forda. Konstrukcja umozliwia zamontowanie mocnijszych silników np2.3czy 2.9v6 forda lub tez jakiegos v8 5.7.W takim przypadku(v6 forda) jakos nie widze mostu poloneza, a bez sensu jest wymiana mostu co jakis czas i chyba odrazu lepiej wstawic fiata.
Oczywiscie nie wiem czy firma o której jest mowa, wykonuje montaż z częsci powierzonych
tak jak te które buduja repliki AC Cobry.
Sorry za t? składnie ale nie chce mi sie tego poprawiac
Źródło: fsoptk.pl/forum2/viewtopic.php?t=4626


Temat: wiecznie zywy
a dzis - AC Cobra

Historia tego samochodu nie jest zwyczajna gdyż sukces jaki odniósł miał trzech ojców. Dzięki połączeniu brytyjskiego podwozia z amerykańskim silnikiem i pomysłowością pewnego emerytowanego kierowcy rajdowego powstał jeden z najwspanialszych samochodów wszechczasów... Cobra.


Historia Cobry rozpoczyna się wraz z powstaniem modelu Ace w roku 1953, w niedużej brytyjskiej firmie AC. Firma ta zajmowała się głównie produkcją sportowych samochodów na zamówienie. AC Ace był samochodem bardzo ceniony za zwrotność i osiągi, dzięki czemu zdobył sobie powszechne uznanie wśród kierowców rajdowych. To właśnie to auto stało się inspiracją dla Carrolla Shelbyego. Wpadł on na pomysł stworzenia samochodu zdolnego podjąć walkę z takimi markami jak Porsche czy Ferrari. Shelby przedstawił swoje plany Fordowi w 1961 roku.

Potężny silnik V8 4.2 litra od Forda w połączeniu z lekkim nadwoziem dał oczekiwany efekt. Samochód poddany został odpowiednim przeróbką - wzmocniono m.in. zawieszenie, wstawiono dyferencjał od Jaguara E-Type, hamulce tarczowe na przednie i tylne koła oraz zmieniono nieco karoserię. Samochód był prawie gotowy, brakowało tylko nazwy.

Prototyp Cobry był gotowy już jesienią 1962 roku. Prace szły bardzo szybko, do końca roku samochód został wyposażony we wzmocniony silnik 4.7 litra i otrzymał nazwę 289 (289 cali sześciennych, wcześniej 260). 268 konny silnik rozpędzał auto do 100 mph (około 160 km/h) w 14 sekund i pozwalał osiągnąć maksymalną prędkość 138 mph (220 km/h). Zbudowano 51 takich Cobr.

Podczas swojego pierwszego wyścigu na torze w Riverside w Kalifornii Cobra, pomimo iż nie ukończyła wyścigu, pokazała swój ogromny potencjał wzbudzając duże zainteresowanie.

Następna generacja - Mark II - powstała w 1963 r. Poprawiono w niej m.in. układ kierowniczy. Powstało 528 takich modeli.

W czerwcu 1964 specjalna wersja Cobry: GT wygrywa 24 godzinny wyścig w Le Mans (w klasyfikacji generalnej jest czwarta) wpisując ten samochód na trwałe do historii motoryzacji.

Produkcja Cobry z podwoziem od AC Ace została ostatecznie zakończona w 1965 r. wraz z wprowadzeniem nowego modelu 427. Nowa Cobra posiadała silnik V8 typu big-block o pojemności 7 litrów, ponadto przebudowie uległa większość elementów zawieszenia. Model 427 został odchudzony dzięki zastosowaniu aluminiowego nadwozia. Ten to właśnie model i jego modyfikacje odnosił największe sukcesy w wyścigach takich jak Le Mans, Daytona i wielu innych.

Do szerszej produkcji Cobry powrócono w latach osiemdziesiątych wraz z wprowadzeniem, przez firmę AC, modelu Mark IV produkowanego do tej pory. Obecne Cobry, jak dawniej, wytwarzane są ręcznie. Z zewnątrz nawiązując do niezapomnianych kształtów swoich poprzedników, wewnątrz całkowicie nowoczesne. Wśród aktualnej oferty AC znajduje się kilka modeli m.in. z nadwoziem z włukien węglowych. Ceny oryginalnych Cobr z przed lat dochodzą dziś to setek tysięcy dolarów. Dla zwykłych zjadaczy chleba pozostaje jednak szeroki rynek replik tego wspaniałego samochodu.

AC Cobra jest jednym z najczęściej kopiowanych samochodów na świecie. Istnieją dziesiątki firm specjalizujących się w produkcji replik tego samochodu. Oferują one zazwyczaj gotowe samochody lub w formie SAM (kitcar) tj. w zestawach do samodzielnego złożenia. Jeżeli ktoś czuje się na siłach może w ten sposób zaoszczędzić sporą część pieniędzy, a co ważniejsze, sprawić sobie dużo frajdy i ogromną satysfakcję po (ewentualnym :) ) ukończeniu.
Repliki takie oparte są w dużej mierze na oryginalnych częściach pochodzących od firmy AC (która to do tej pory produkuje oryginalną - chodź zmodernizowaną - Cobrę). Nadwozia takich samochodów wykonane są z aluminium lub częściej z tworzyw sztucznych natomiast elementy zawieszenia i silniki pochodzą od obecnie produkowanych modeli Forda lub Jaguara (chociaż Amerykanie wkładają do Cobry również silniki np. Chevroleta). W Polsce takie repliki oferuje m.in. firma EAS. Auto z karoserią z tworzyw sztucznych, oryginalną ramą i podzespołami (zawieszenie, silnik i kilka innych drobiazgów) od Forda Taunusa, Sierry lub Scorpio będzie nasze już od 40 tys. zł. Najdroższa wersja to 70 tys. zł. Można też zdecydować się na zestaw zrób to sam, koszt takiego przedsięwzięcia to 25 -30 tys. zł


zrodelko: http://accobra.w.interia.pl/index2.htm
Źródło: genesis.net.pl/index.php?showtopic=40613